Opus 966  fot. seifertfotografia.pl (35 of 41)

O liczbach, przyszłości i wielkich talentach

Rozmowa z Bartoszem Michałowskim, pomysłodawcą Ogólnopolskiego Konkursu Kompozytorskiego Opus 966

Podobno według Józefa II w Weselu Figara Mozarta było „za dużo nut”. Z takim zarzutem nie spotkają się uczestnicy poznańskiego konkursu, którzy, zgodnie z regulaminem, piszą dzieła składające się z 966 znaków. Czy ta liczba to wzór na wartościowy utwór?

 

Oczywiście samo sprostanie temu kryterium nie sprawi, że utwór będzie dobry. Jest ono jednak cennym wyzwaniem dla młodych twórców. Uczestnicy konkursu twierdzą, że uczy dyscypliny i panowania nad warsztatem kompozytorskim. To ważne, gdyż sfera sztuki bywa mało podatna na dyscyplinę i porządek. Wydaje się, że kompozytorzy cenią sobie jasne i konkretne reguły – na dotychczasowe trzy edycje Opus 966 nadesłano w sumie kilkadziesiąt partytur, których twórcy znakomicie poradzili sobie z tym wyzwaniem. Charakterystyczna liczba 966 ma przyciągnąć uwagę młodych kompozytorów, intrygować media i czynić konkurs wyjątkowym.

Tak jak wyjątkowa jest data, którą upamiętnia. Jak powstał Opus 966?

Czytaj dalej na kultura.poznan.pl