„Gładził ją lekko po włosach i kiedy ogarniała go wreszcie noc, pomyślał, że rozpoczyna podróż bez końca i początku, poza przekleństwem czasu.”

Paweł Huelle – Franz Carl Weber


Nie zdążyła stać się sobą dla siebie i najbliższych. Pozostali z jej milczeniem, w którym odnalazła sposób na życie. Czas przepływał przez dni, miesiące i lata. Żyła jak wielu, którzy w powtarzalności znaleźli lekarstwo uśmierzające ból i zagłuszające pytania.


Lubiłby odwiedzać cmentarze, gdyby nie to, że kazano mu to robić właśnie wtedy, gdy robił to cały kraj. 

Korki, policjanci, płynący zewsząd tłum. Zastanawiał się, dlaczego nie można tego zrobić latem, w marcu, po świętach. W każdym innym dniu. 

Przestał przychodzić. I tak nie miał do kogo.


Dziękuję za milczenie wszystkich świętych. 

Kiedy cichną drogi i cały ludzki zgiełk znika w czterech ścianach. 

Widzę dom zły i dom dobry. Widzę też domy piękne – spokojne brakiem przymusu. 

Teraz interesuje mnie tylko cisza.


Pieśni lasu – zwiastun


Zostaw swój adres, by otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach w dzienniku:

Możesz też do mnie napisać.